Awantura z udziałem burmistrza w Wieluniu. Ratusz otoczyła policja

Artykuł
Marcin Najman oraz Krzysztof Stanowski w Wieluniu
youtube.com

Do niebywałej sytuacji doszło w Wieluniu w województwie łódzkim, gdzie spotkali się dziennikarz Krzysztof Stanowski, burmistrz miasta Paweł Okrasa oraz były pięściarz Marcin Najman. W zbiegowisku wzięło udział ponad stu osób, a wydarzenie przebiegło w bardzo nerwowej atmosferze.

Na godzinę 14:00 zaplanowano spotkanie Krzysztofa Stanowskiego z burmistrzem Wielunia Pawłem Okrasą, z którym dziennikarz miał nagrać wywiad. Pod ratuszem pojawił się również Marcin Najman, były zawodnik sportów walki oraz współorganizator gali MMA-VIP, która ma odbyć się w tym mieście 5 marca.

CZYTAJ: Mafioso ugoszczony przez burmistrza Wielunia. Boss Pruszkowa zaoferował niewiarygodną kwotę

Organizacja tej gali budzi duże oburzenie społeczne, ponieważ twarzą federacji MMA-VIP został Andrzej Z. pseud. „Słowik”, były szef mafii pruszkowskiej.

Zarówno Stanowski, jak i Najman sprowadzili wielu swoich zwolenników, którzy przekrzykiwali się pod urzędem. Zwolennicy Najmana trzymali transparenty: „Paweł Okrasa najlepszy burmistrz w Polsce!!!” „Konstytucyjne prawo do pracy dla każdego Polaka!!!” oraz „Stop hipokryzji Stanowskiego!".

Wobec Stanowskiego z tłumu było słychać okrzyki „Hipokryta!”, natomiast dziennikarz odpowiedział hasłem „Won z Pruszkowem!”

Pod urzędem doszło do ponad półgodzinnej utarczki słownej pomiędzy Stanowskim, a Najmanem.

— Krzysiu, opowiedz Państwu, dlaczego… — zwrócił się do Stanowskiego Marcin Najman

— Powiedz Marcin, co mam Państwu opowiedzieć — odpowiedział Krzysztof Stanowski, podchodząc blisko Najmana

— Dlaczego Kanał Sportowy promuje bandytów? Z Gromdy, walczy tam wielu kryminalistów, właścicielem jest pospolity przestępca. Wytłumacz to — zaatakował Najman

— Wziąłeś na twarz tej organizacji symbol najbardziej zbrodniczej organizacji w Polsce. Nie możesz zasłaniać się Biblią, nie możesz się zasłaniać innymi przestępcami, żeby powiedzieć, że Ty robisz dobrze. To jest szczyt hipokryzji. Mnie nie interesuje Gromda, bo nie interesują mnie podrzędni przestępcy — odpowiedział Stanowski

Z biegiem czasu sytuacja coraz bardziej się zaogniała, a wejścia do wieluńskiego ratusza pilnowała policja. Pozostała część negocjacji miała miejsce wewnątrz budynku, w gabinecie burmistrza, bez obecności innych dziennikarzy. 

Jak relacjonuje Najman, burmistrz Wielunia zaproponował pojednanie, na które Stanowski się nie zgodził.

Źródło: portal.tvrepublika.pl twitter.com

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy