Niemieckie ulice zablokowane. Znowu. A to wszystko przez... [wideo]

Artykuł
twitter.com/@DerFloW85//twitter.com/@AufstandLastGen

Nie tak dawno temu pisaliśmy o grupie ekoaktywistów z grupy Letzte Generation (Ostatnie pokolenie), którzy na dwie godziny wstrzymali działanie berlińskiego lotniska BER. Oczywiście w ramach protestu. Teraz, po krótkiej przerwie wrócili do blokowania niemieckich ulic. Tu ofiarą padły dwa niemieckie miasta - Berlin i Monachium.

Po przerwie, która niestety nie była zbyt długa, trwa kolejna fala protestów i ma być bardziej intensywna niż poprzednie. Chcą spowodować przerwy w "arteriach społeczeństwa" i zakłócenie codziennego życia berlińczyków, pisze "Bild". 

W stolicy Niemiec aktywiści, których jedną z metod jest przyklejanie się do dróg, zablokowali ważne skrzyżowania, m.in. okolice Dworca Głównego. Według policji, czterech do sześciu aktywistów przykleiło się do skrzyżowania Invalidenstrasse i Friedrich-List-Ufer. 

 Tego typu sytuacje mają też miejsce w Monachium. Tam również ekoaktywiści przykleili się do drogi i zablokowali ruch w ramach protestu klimatycznego. Według rzecznika policji, na drodze przy Karlsplatz protestowało dziewięć osób. 

A tu akcja sprzed kilku dni: 

Zobacz też: Czy oni są zdrowi? Niemieccy aktywiści zablokowali... lotnisko [wideo]

W ostatnich tygodniach działacze "Ostatniego Pokolenia" wielokrotnie blokowali ruch drogowy, przyklejali się do obrazów w muzeach, a nawet do pulpitu dyrygenckiego w hamburskiej Elbphilharmonie. Pod koniec listopada stołeczne lotnisko Berlin Brandenburg musiało zamknąć na dwie godziny wszystkie pasy startowe z powodu wtargnięcia aktywistów na płytę lotniska.

Jak twierdzi "Ostatnie Pokolenie" jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na konsekwencje zmian klimatu i wezwanie polityków do działania.

Źródło: twitter.com, PAP

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy