Panika na Florydzie. Miliony Amerykanów w ogromnym strachu

Artykuł
Twitter/@gulftoday

Władze Stanów Zjednoczonych nakazały ewakuację mieszkańcom Florydy. Objęła ona ponad 2,5 miliona osób. Powód? Zbliżający się huragan Ian. Żywioł już spustoszył Kubę, gdzie zginęły co najmniej dwoje ludzi.

W środę wieczorem czasu miejscowego Ian będzie się przesuwał wzdłuż wybrzeża Zatoki Florydzkiej. Wtedy może stać się huraganem 3 lub 4 kategorii. Krajowe Centrum Huraganów (NHC) twierdzi, że siła wiatru może osiągnąć ponad 200 km/godz. Wielkość zagrażającej życiu fali sztormowej rejonie Sarasoty może dojść do 3,7 metra. Jak ocenia Krajowa Służba Pogodowa (NWS,) w środkowej części Florydy może spaść nawet 0,6 metra deszczu. Gubernator Ron DeSantis przestrzegał przed niszczycielskimi powodziami.

- Czas na ewakuację jest teraz. Ruszajcie w drogę – alarmował dyrektor ds. zarządzania kryzysowego Florydy, Kevin Guthrie. Zamknięto już międzynarodowy port lotniczy St. Petersburg-Clearwater, a w Tampie kilka godzin później. Linie lotnicze odwołały w USA z powodu pogody ponad 2 tys. lotów. W całym stanie miało być zamkniętych blisko 60 okręgów szkolnych. Niektóre szkoły będą służyć jako schrony ewakuacyjne.

Firma badawcza Enki Research, powołując się na symulacje, podała, że szkody związane z huraganem wyniosą od 38 do ponad 60 mld dolarów. Rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre poinformowała, że prezydent Joe Biden rozmawiał z gubernatorem DeSantisem. Omawiali, w jaki sposób rząd federalny może pomóc Florydzie i „zobowiązali się do dalszej ścisłej koordynacji” wysiłków.

Tymczasem Ian zbiera ofiary na wyspach karaibskich. Co najmniej dwie osoby zginęły na Kubie. Największe zniszczenia odnotowano w zachodniej części wyspy, szczególnie w prowincji Pinar del Rio. Żywioł uszkodził sieć elektryczną, pozbawiając cały kraj prądu.
Jak poinformował portal CiberCuba, powołujący się na doniesienia lokalnych władz, pierwszą z ofiar jest 43-letnia kobieta, która została przygnieciona przez jedną ze ścian swego domu. Konstrukcja nie wytrzymała silnego podmuchu wiatru. Mieszkanka prowincji Pinar del Rio, jak podają lokalne władze, odmówiła opuszczenia swego domu w obawie przed splądrowaniem go przez złodziei.
W tej samej prowincji we wtorkowe popołudnie potwierdzono zgon mężczyzny, który podczas huraganowych wiatrów i silnych opadów deszczu został porażany prądem.

 

Źródło: PAP, Twitter/@sootflame

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy