Sześciu ochroniarzy zabiło Polaka? Tragedia na festiwalu w Bredzie

Artykuł
Twitter/@AntoineFrance

Polonia w Holandii w szoku. Mężczyzna z Polski został zatrzymany przez ochroniarzy podczas festiwalu muzycznego w Bredzie. Po zatrzymaniu - w niejasnych okolicznościach - przestał oddychać i zmarł po przewiezieniu do szpitalu. Jak informuje lokalna policja, podejrzanych o spowodowanie śmierci 37-latka jest sześciu ochroniarzy.

Z policyjnego komunikatu wynika, że Polak miał sprawiać kłopoty podczas festiwalu Breda Barst, który odbywał się 17 września br. w parku Valkenberg. Mężczyzna miał stawiać opór i został zatrzymany przez ochroniarzy. Nie jest jasne, co takiego zaszło w pomieszczeniu, gdzie przebywał zatrzymany, jednak po przybyciu policji okazało się, że 37-latek nie oddycha. Funkcjonariusze przystąpili do reanimacji. „Polak został przewieziony w stanie ciężkim do szpitala, gdzie zmarł w ubiegłą niedzielę” – podaje rzecznik policji, cytowany w komunikacie.

Po zdarzeniu zatrzymano czterech ochroniarzy w wieku 19 do 59 lat - wynika z informacji przekazanych przez rzecznika. Policja podejrzewa dwóch pozostałych pracowników ochrony o udział w zajściu. Obecnie trwa analiza nagrań z kamer oraz zeznań świadków.

 

 

Źródło: PAP, Twitter/@SIGILUX

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy